niedziela, 18 lutego 2018

Dzień kota

Kochane myszki!

Jak wiecie, wczoraj obchodziłem swoje święto.

🎊🎆🎇🎉🎶🍹🍺🍸🍷

Najważniejszy dzień w roku spędziłem rozciągnięty wygodnie na różnych powierzchniach domu.



Tutaj akurat napatoczył się Tiger, więc wsparłem sobie głowę o jego zadek.


Oczywiście czarny znów śpi. 


Tutaj poddaje się pieszczotom mojej pani.


Ej stary! Umyj stopy, bo smrodek aż mnie w oczy szczypie.

To na tyle :) Trzymajcie się cieplutko i wysypiajcie się :)

Bye!

sobota, 10 lutego 2018

Robotnikot

Siema myszeczki. 🐭

Postanowiłem zostać ROBOTNIKOTEM. 👷

Powiedziałem sobie- koniec z obijaniem się. Założyłem własną firmę KOTOBUD i zaciągnąłem do pracy okoliczne bezdomne koty. Oferujemy prace burzeniowo- remontowe (ty remontujesz, a my to wszystko burzymy) ⛏.  Oczywiście wypłatą jest nie miska ryżu jak u Chińczyków 🍚, ale miska porządnego kociego jedzenia 🍛.

Do pracy przyjmujemy każdego, kto ma krzepę w mięśniach 💪 , stosuje się do BHP i dobrą organizację pracy.




Tutaj zdjęcie z wypoczynku po ciężkim wyburzaniu u klienta.

Jakby ktoś, coś z ofertą pracy, to proszę wołać (usłyszę), bo jak wiecie nie zarobiłem jeszcze na porządny telefon.

Pisał wasz Hubert- taran.



czwartek, 8 lutego 2018

Wariacje i bziki

Hejo, heja. 💣

Chyba nadchodzi wiosna, bo wzięło mnie na wariacje i bziki. Z opętanym wzrokiem biegałem z pokoju do pokoju nie zważając na przeszkody (krzesła, kabel ładowarki, a nawet czarnego). Moja dupeczka sama zaczęła tańczyć, jakbym wiedział jak rusza się do cha-chy czy innych wygibasów robionych na parkiecie. Zacząłem podskakiwać i robić nieznane figury geometryczne. Pomyślałem, że chyba zgłupiałem i puściłem się w szybki pęd uciekając przed tym, co zaczyna się ze mną dziać. Niestety nie udało mi się, bo uświadomiłem sobie, że nie da się uciec przed własnym ja. Już na zawsze będę zwariowanym Hubercikiem- pomyślałem. Uspokoiłem nóżki siadając i podkulając je pod siebie, żeby już nie fikały.




Pisał wasz nieopamiętany Hubert.



środa, 7 lutego 2018

Fundacja "Koty z Kociej"

Dzień dobry myszeczki.

Witam was w ten mroźny dzień.

Obiecałem sobie, że w tym poście będę poważny. Powiedziałem- Hubert, koniec wygłupów. Trzeba napisać post o bardzo poważnej sprawie.

Będzie on o fundacji. Nie myślcie sobie, że to zwykła fundacja.

"Koty z Kociej"- tak się nazywa. Pomaga bezdomnym kotom z terenu Jaworzna. Dają schronienie, posiłek, chorym- opiekę weterynarza i co najważniejsze- miłość. 💕

Gdybym nie trafił do mojej obecnej rodziny, to miałbym wielkie szczęście jeśli zaopiekowałaby się mną ta fundacja. Poprzez nią można również adoptować koteczki- do czego bardzo gorąco zachęcam.

Pomóżcie nam znaleźć ciepły dom, a my odwdzięczymy się nieograniczoną i wszechogarniającą miłością. 💗



Ten uśmiech jest dla was moje myszki. 🐭

Do jutra!

wtorek, 6 lutego 2018

Ojojoj!

Stała się straszna rzecz! 👎

Jest na to tylko jedno określenie... KA-STRA-CJA!😕

Tak, dobrze widzicie...

Zawieźli nas do weterynarza, uśpili, a gdy się obudziliśmy nie wiedzieliśmy co się stało.

- Pssst- patrzę na Tigera do sąsiedniej klatki i próbuję zwrócić na siebie jego uwagę.
- Co jest?- pyta z troszkę smętnym wzrokiem.
- Stary, pamiętasz coś? Ale poimprezowaliśmy. Kręci mi się w głowie jakbyśmy pili cały miesiąc!- szepczę.
- To była narkoza- skrzywił się. - Nie pamiętasz, że jesteśmy u weterynarza?

Moje oczy przybierają kształt spodków, później zamykam je i otwieram alby zobaczyć, czy to aby nie sen.

- Oj anieli, sprawcie, żeby moje kulki były na swoim miejscu- powtarzam to jak mantrę.

Powoli zniżam głowę, podnoszę nogę i SZOK!!! MOJE KULECZKI SĄ DWA RAZY MNIEJSZE I DO TEGO SPRYSKANE JAKIMŚ KARNAWAŁOWYM SREBERKIEM!!! O mało nie zemdlałem z wrażenia.

- O bracie- mówię do czarnego- zobacz między swoje nogi.
- A mówiłem ci ty ruda cholerko, żebyś mnie ciągle nie zaczepiał i nie gryzł! Wtedy zachowałbyś swoje kuleczki na miejscu- fuczy na mnie bardzo wściekły.
- Mądry koteł po szkodzie- mówię już do siebie i spuszczam łebek w dół.

Tak było kochane myszki, a teraz już dochodzimy do siebie w domku i liżemy rany.




Jak to mówią- do wesela się zagoi...tylko że przez długi czas żadne się nie zapowiada. Ojojoj!!! 😕

Pisał pacjent.

poniedziałek, 5 lutego 2018

Śnieg w zimie???

SZOK!!!

Obudziłem się rano, wyglądam przez okno i przeżyłem SZOK!!! Zobaczyłem ŚNIEG!!! Zamknąłem oczy i otworzyłem je jeszcze raz. Stwierdziłem, że to nie sen.

Po efekcie cieplarnianym, śniegu jest jak na lekarstwo. Najczęściej wychodząc z domu muszę ubierać glany, żeby ta szara breja nie przemoczyła mi moich stylowych kozaczków w panterkę.



Wiedząc, że pewnie przyszedł mróz stulecia- ubieram się w swoją najcieplejszą bluzę w serduszka i zalegam na kolanach mojej Pańci czekając na odwilż.




Tiger jak zwykle rozsiadł się wygodnie na najlepszym posłaniu i jak widać zaczyna usypiać.


No...dość tego dobrego...moje nóżki znów mnie gdzieś niosą więc muszę się im poddać.

Życzę wszystkim rychłej wiosny!.



niedziela, 4 lutego 2018

Moje Święta

Moje myszki!

Wiem, że jest już luty i pewnie mnie wyśmiejecie ale jak wiecie nie było mnie tu trochę. Chciałbym Wam opowiedzieć o moich Świętach Bożego Narodzenia.

Spędziłem je w gronie rodziny (tym razem nie wyjeżdżałem na drogie wakacje do Grecji na Kotę). 🌴 Nie miałem drinków z palemką ani piaszczystej plaży, a i tak byłem na maxa zadowolony. 🍸

W wigilię oczywiście zostałem wysłany do sklepu po karpia.



Niestety wszystkie zostały już wykupione i musiałem się sam zapakować, żeby moja Pańcia nie była zła. Wróciłem do domu z miną zbitego kota.

Wszyscy domownicy przygotowywali dania na świąteczny stół.



Jak widać na załączonym obrazku- w tym czasie moja milordowska sierść odpoczywała. 

Później zasiedliśmy do stołu, zajadaliśmy się smakołykami (barszczyk z uszkami wyglądającymi jak kocie smakował wybornie). Śpiewaliśmy kolędy i pozowaliśmy do zdjęć przy choince.



W moim przypadku akurat po choinką.

Moja pani cały czas z wyczekiwaniem patrzyła na mnie. O co jej chodzi?- myślałem. - Czy mam pozostałości kapusty z grochem na wąsach?




- Przemówisz w końcu do mnie ludzkim głosem?- zapytała w końcu. -Hmm, po co?- zdziwiłem się niemiłosiernie.
- Przecież nie mam żadnych zażaleń, głaska dobrze, daje jeść, mówi czułe słówka i daje mi spokój kiedy tego chcę...
- No nic- odpowiedziała-  zaczekam do kolejnych Świąt.

Tyle na dziś moje myszeczki. Mam nadzieję, że Wam również Święta minęły w tak dobrej atmosferze.


Pisał Wasz świąteczny Hubert.


sobota, 3 lutego 2018

Kotodźwiedź

Witam wszystkich szanownych fanów po dość długiej przerwie.

Pewnie dostanę za to od was pstryczka w nochalek. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że nie tylko niedźwiedzie zapadają w sen zimowy.

Popatrzcie...


Moją gawrą jest koszyczek... jestem KOTODŹWIEDZIEM! 🐻







Czarny gangster chciał moje hasło, żeby prowadzić za mnie bloga kiedy będę oddawał się słodkiemu lenistwu. Jak się domyślacie nie dałem mu go, ponieważ nie mam pewności czy nie narobiłby dziadostwa.

No dobra...przyznam się...bałem się, że bardziej pokochacie jego czarną, gangsterską mordkę. 🐈

Ciao!

wtorek, 31 października 2017

Halloween

Cześć!

Dzisiaj wybieram się na Halloweenową imprezkę do klubu Kotomarańcza. Wiem wiem, każdy z was chciałby się ze mną wybrać, ale niestety mam tylko jedną wolną wejściówkę i zabieram ze sobą czarnego, to znaczy Tigera (nie wiecie, że to jego pseudonim z gangu kociego). Muszę wam powiedzieć, że wiele razy próbowano mnie już przekupić za miejsce przy mojej milordowskiej rudej osobowości. Znacie Nigera, mojego psa? On nawet odstąpił mi swoją obiadową kość. No zlitujcie się! Czego kot taki jak ja mógłby jeszcze chcieć? Phhhii! Pewnie zapytacie mnie czym przekupił mnie Tiger? No właśnie niczym. Z wielką chęcią poszedłbym sam...no ale jego mordka bardziej straszy (pamiętacie jego zdjęcia z kacem?), więc może wygramy jakiś konkurs i otworzy mi tym drzwi do sławy?!

Tak wyglądają nasze przebrania...




"Obcy atakują."




A tutaj Obcy z nieśmiałym uśmiechem.




A nie sorry...to z ostatniej imprezy z Kotem Misierskim...



No i na koniec smaczek wieczoru...TIGER! Tak, jego przebranie jest lepsze.
Temat przewodni stroju "nawiedzony Batman" Włłłaalllaaa.


Udanego balowania moje myszoskoczki. 



środa, 20 września 2017

Konkurs! Głosujcie!

Moja zacna osobistość bierze udział w konkursie :) Bardzo proszę o głosy wszystkich wspaniałomyślnych kotouwielbiaczy :)

Proszę oddać głos na numer 15

http://www.jaw.pl/2017/09/nasze-zwierzaki-w-kadrze-konkurs-2/


Dziękuję! Mrrrraaauuu