czwartek, 8 lutego 2018

Wariacje i bziki

Hejo, heja. 💣

Chyba nadchodzi wiosna, bo wzięło mnie na wariacje i bziki. Z opętanym wzrokiem biegałem z pokoju do pokoju nie zważając na przeszkody (krzesła, kabel ładowarki, a nawet czarnego). Moja dupeczka sama zaczęła tańczyć, jakbym wiedział jak rusza się do cha-chy czy innych wygibasów robionych na parkiecie. Zacząłem podskakiwać i robić nieznane figury geometryczne. Pomyślałem, że chyba zgłupiałem i puściłem się w szybki pęd uciekając przed tym, co zaczyna się ze mną dziać. Niestety nie udało mi się, bo uświadomiłem sobie, że nie da się uciec przed własnym ja. Już na zawsze będę zwariowanym Hubercikiem- pomyślałem. Uspokoiłem nóżki siadając i podkulając je pod siebie, żeby już nie fikały.




Pisał wasz nieopamiętany Hubert.



4 komentarze: